Mieliśmy z Żabą pojęcie o Filipinach żadne. Rzuciłam hasło: “jedziemy tam!” – Żaba przytaknął. Tylko wiecie Filipiny na mapie nie wyglądają na specjalnie duże. Jednak mają sporo małych wysp i tak naprawdę, żeby je zwiedzić to trzeba byłoby tam zostać ze dwa miesiące, albo i dłużej. Decyzja o tym, że pojedziemy na Bantayan zapadała zaraz…

Kiedy jedzie się na wakacje w tropiki nie ma nic lepszego niż okrywanie piaszczystych plaż, dryfowanie na lazurowych morzach i podglądanie życia morskich stworzeń. Będąc na Palawanie nie mogliśmy z Żabą ominąć Zatoki Honda, która składa się z wysp: Starfish,…

Pierwszego dnia, zaraz po przyjeździe, zaplanowaliśmy sobie wszystko, co chcemy zobaczyć w Puerto Princessa. Jako główną atrakcję wybraliśmy podziemną rzekę, czyli jeden z największych skarbów i cudów natury wyspy Palawan. O tym jak przebiegła wycieczka w dzisiejszym odcinku z serii…

Zbliżał się Chiński Nowy Rok, niepowtarzalna okazja płatnego 10 dniowego urlopu, gdzie można było czmychnąć z Chin. W zeszłym roku o tej porze dochodziłam do siebie po operacji. To było okropne dla mnie zostać w pustym mieście, gdzie jedynymi moimi…

Ostatni dzień w Tajlandii 28 grudnia 2018. W planach była wycieczka, na którą nie zdążyłam podczas październikowego wypadu do Phuket. Naoglądałam się wcześniej zdjęć z Wyspy James’a Bonda w Internetach , w głowie pojawiło mi się: ,,łaaaał muszę to zobaczyć!”.…

Jak już nam przyszło wyjechać z Koh Yao Noi pojawiło się słońce i zapowiadał się piękny dzień. Na spokojnie udaliśmy się do portu, zakupiliśmy bilety i złapaliśmy łódź do Phuket. W planie było znalezienie jakiegoś noclegu w Patong. Chcieliśmy zobaczyć…

Życie popycha nas w różne zakątki, do których sami czasami nigdy byśmy nie trafili. Po październikowym powrocie z Tajlandii nic nie zapowiadało, że ponownie los rzuci mnie w jej ramiona. Wróciłam do Chin szczęśliwa. Nagle okazało się, że mam mnóstwo…

Pamiętam jak płakałam. Początek tego roku, ja w szpitalu z poważną chorobą po operacji, częścią ciała poszatkowaną jak tatar.  Z dala od domu. Nie mogąc przy sobie zrobić absolutnie nic, nawet siku, nie mówiąc o innych potrzebach fizjologicznych. Płakałam, bo…

Wiecie, że od przeznaczenia, jakiekolwiek ono by nie było, po prostu nie da się uciec. Wspominając Tajlandię, opisując ją dla Was, przypominam sobie jak przez wiele miesięcy wzdychałam, żeby do niej pojechać. Mimo, że los rzucał mi różne kłody pod…