Przeglądasz Kategorię

Podróże

Są takie miejsca, w których człowiek, gdy tylko się pojawia, od razu ma lekkie serce i chce się przytulić do świata. Mnie coś takiego dopadło właśnie w Parku Narodowym Jiuzhaigou znajdującym się na północy prowincji Sichuan w regionie Aba. Jiuzhaigou jest jednym z najpiękniejszych miejsc jakie można zobaczyć w Chinach. Park ten został wpisany na…

Niektórzy jeżdżą do Japonii nie tyle pooglądać piękne krajobrazy, co doznać wszystkich dziwactw, jakie ten kraj oferuje. Dziwactwa, bądź co bądź, nie powstają samoistnie, czasami mam wrażenie, że ludzie sami sobie organizują cotygodniowy konkurs na najgłupszy pomysł ostatnich dni. I…

Ja i Zofia obudziłyśmy się rano, spakowałyśmy w spokoju i poszłyśmy na śniadanie. Przy recepcji czekała już nasza zaprzyjaźniono polsko – niemiecka para, która razem z nami miała pojechać do Tagong, miejsca oddalonego od Kangding o około 100 km. Uregulowałyśmy…

Seda zaczarowała nas na tyle, że zapragnęłyśmy zostać w niej dłużej kilka dni, ale niestety na chęciach się skończyło. Jak to w podróży, pewnych wydarzeń nie można ot tak po prostu przewidzieć, tym bardziej, jeżeli są one natury fizjologicznej. Przebywając…

Po naszej – bądź co bądź – traumatycznej podróży spałyśmy pierwszej nocy w Sedzie jak mopsy. Nic nie zakłócało naszego spokoju, było czysto, miło i bezpiecznie. Jeszcze wtedy nie czułyśmy, że znajdujemy się na wysokości powyżej 3800 metrów, ale na…

4 lipca nie tak znowu wcześnie rano czekałam sobie na Zofię (koleżankę ze Słowacji) w lobby w akademiku. Plecak miałam wyjątkowo lekki, humor mi dopisywał i czułam się całkiem beztrosko. Zza rogu wyszła zaaferowana Zofia, mówiąc do mnie, że wczoraj…

Mijał siódmy tydzień mojej tułaczki. Nigdy wcześniej nie zdarzało mi się spędzać w podróży tyle czasu. Inaczej jest, gdy wyjeżdża się w do jednego kraju na miesiąc. Inaczej z kolei, kiedy w krótkim czasie pokonuje się kilkunastotysięczne dystanse. Z każdym…

Pociąg z Shanghaju do Pekinu planowo miał odjechać o godzinie 10.00, Dora powiedziała, że nie musimy się spieszyć, bo jej tata postanowił podrzucić mnie na dworzec. Wcale mi nie było szkoda, że miałam opuścić Shanghaj, bo wynudziłam się w nim…

Czekałam sobie na pociąg z Hangzhou do Shanghaju na bardzo ładnym dworcu, jednym z tych, który ma mnóstwo bramek i przypomina normalny terminal samolotowy. Siedziałam w zadumie, aż tu nagle podszedł do mnie Chińczyk około lat 30, który o dziwo…