Na koniec świata i jeszcze dalej

Coraz częściej łapię się na tym, że wszystko bym chciała od razu i frustruje mnie to, że nie potrafię się wypowiadać po chińsku na tyle płynnie, by bez stresu coś załatwić.
Rozmawiałam wczoraj długo ze swoją koleżanką Chinką narzekając, że chciałabym mówić po chińsku tak jak mówię po angielsku . Skwitowała to krótko 需要花时间 – potrzeba czasu. I wtedy po raz pierwszy od kilku tygodni, usiadłam na tyłku i się zastanowiłam nad sobą.  Dwa miesiące temu skończyłam 23 lata, angielskiego uczę się od 7 roku życia, chińskiego dopiero 3 rok, trochę muszę nabrać pokory i dystansu. Tym bardziej, że język chiński to język wysoko kontekstowy, dopiero łapię „logikę” tworzenia przez nich słów i idiomów, nie od razu Rzym zbudowano.
Ale nie o tym.
Trochę się czuję jak bohaterka piosenki ,,Jesteś szalona”, ponieważ wpadłam na genialny pomysł samotnej podróży 8 tygodniowej zaczynając od południa Chin, następnie zjeżdżając na Wietnam, Kambodżę, dalej powrót przez Hong Kong i kierunek północny – wschód Chin aż dojadę do Pekinu i przez Hebei i Shaanxi wrócę do Sichuanu.
A kto mi zabroni.
Pamiętam, że jak jeździłam sama po Stanach główną niedogodnością była nie tyle odległość, co różnice czasowe. W Azji odwrotnie. Przez dwa miesiące przejdę zimą przez wszystkie pory roku i przejadę już w samych Chinach około 15 tysięcy kilometrów, a może i więcej, jak mi się zachce tak będę jeździć.
Całe szczęście mam spore doświadczenie podróżnicze, a jedynym moim zmartwieniem nie są pieniądze, a presja czasu. W Wietnamie spędzę około 10 dni na zasadzie need for speed, w Kambodży jakieś 5 dni, bo głównie jadę tam zobaczyć swojego drogiego przyjaciela, a i przy okazji świątynię Angkor Wat. I choć jest jeszcze początek grudnia, już czuję adrenalinę i narastający stres wraz z ekscytacją, bo nie sposób wszystko zaplanować. Problemy i przygody w podróży mnie kochają. Bywają chwile, że jestem gdzieś na drugim końcu świata, całkiem sama i całkiem zgubiona, gdzie tylko mam ochotę usiąść i płakać. Właśnie przez to, że jestem tylko ja i moja zdolność do oceny sytuacji, daję sobie radę niezależnie od tego jak do dupy może być, bo jestem swoim najlepszym przyjacielem i potrafię o siebie zadbać.
Tym razem będzie tak samo.
A nawet jeszcze lepiej.
10848693_10205835261746707_5518376009215919234_o

Podobne Wpisy

1 Komentarz

Skomentuj

Adres e-mail nie zostanie upubliczniony.