Jedno, co warto, to upić się warto. Chińskie wesele.

Nigdy wcześniej nie miałam okazji uczestniczyć w chińskim weselu. Nie było za bardzo gdzie się wprosić na krzywy ryj, niespecjalnie śpieszno było moim chińskim znajomym do ślubu. W tym roku wreszcie dostałam zaproszenie na wesele mojej koleżanki z pracy. Nie ukrywam, że się ucieszyłam; jestem bardzo ciekawskim stworzeniem i chciałam zobaczyć na własne oczy, jak wygląda cała ta impreza.

Jak Chińczycy podchodzą do małżeństwa?

Pewnie się domyślacie, że jest to dosyć tradycyjne społeczeństwo. W zasadzie kobiety do 25 roku życia jeszcze nie czują presji posiadania złotej obrączki na palcu, ale gdy ten wiek się zbliża, zaczyna się panika. Nawet nie tyle u dziewczyny co u jej rodziców. Kobiety w Chinach z reguły są szkolone do tego, by być ładne, zadbane, umieć zajmować się domem i zarządzać swoim mężczyzną. Rzadko się zdarza, żeby decydowały się na karierę naukową. Pojedyncze jednostki sprawdzają się w roli business woman. Dziewczynom powtarza się, że muszą znaleźć bogatego męża, który im wszystko zapewni. I tutaj znowu – żeby go znaleźć, musisz być ładna, mieć dobre maniery i niekoniecznie być mądrzejsza niż ustawa przewiduje. Mężczyzna musi zapewnić kobiecie mieszkanie, samochód itp. On stanowi podstawę ekonomiczną rodziny. On dużo pracuje, on robi interesy i on chodzi na dziwki do KTV kiedy trzeba.

W Chinach często zawiera się małżeństwa aranżowane. Dwie połówki nie muszą się kochać, ważne żeby kasa się zgadzała w rodzinie. Dlatego też rodzice aranżują swoim dzieciom randki, gdy są wyjątkowo trudne, chodzą do parków na tzw. miłosne targi, gdzie znajdują tablice informacyjne z pannami/kawalerami do wzięcia. To strasznie ryje mózg, jednak to ciągle dosyć powszechne zjawisko.

Czy jest romantycznie?

To zależy. Głównie gdy para powie sobie „tak” w momencie zaręczyn, niedługo potem ląduje w urzędzie, żeby zarejestrować się jako małżeństwo. Później organizuje się całą pompę weselną. Przed weselem, jak i u nas, musi być zrobionych trylion zdjęć. Często pary wybierają paskudne miejsca, ale to nie szkodzi, bo wszystkie zdjęcia obrabia się obecnie w photoshopie.

Jak wygląda chińskie wesele?

Ciężko to w zasadzie nazwać weselem. Z reguły jest to wystawny obiad. Zaprasza się mnóstwo osób, czasami na weselu bardziej dba się o partnerów biznesowych aniżeli własną rodzinę. Chinki teraz strasznie ekscytują się stylem zachodnim, więc przywdziewają białe suknie, robią romantyczne pozy i wzdychają. Oczywiście następują przemowy rodziców, wszelkie błogosławieństwa, jak to mają żyć w miłości i szczęściu. Matki płaczą, panna młoda płacze, jest wzruszająco i pompatycznie do obrzydzenia. Nawet rzucają kwiaty za siebie jak u nas na Zachodzie. Czasami chcą polewać szampana do kieliszków ustawionych w piramidkę, żeby było efektownie. Pic polega na tym, że często te kieliszki są plastikowe i przyklejone do siebie, by konstrukcja się nie rozwaliła, a szampana leje się na pokaz.

Później panna młoda przebiera się w tradycyjną chińską kieckę qipao 旗袍, w kolorze czerwonym ze złotymi elementami, czyli wreszcie po chińsku. Ma to symbolizować szczęście i bogactwo w rodzinie. Para chodzi później od stołu do stołu i zabawia gości.

Na weselu się nie tańczy. Nie ma muzyki. Goście siedzą, jedzą i piją alkohol.  Chińczycy kochają toasty, więc wódka leje się strumieniami. Ojciec panny młodej, na której weselu byłam, posiadał swoją fabrykę chińskiego alkoholu, niczego zatem nie brakowało. Dla mnie chińska wódka śmierdzi i jest wstrętna, a już w ogóle nie czuję różnicy pomiędzy tą najtańszą z supermarketu za 10 rmb a tą za 1000 rmb. Może odczuwa się różnicę na drugi dzień.

Parze młodej w ramach prezentu najwygodniej wręczyć kasę w czerwonej kopercie tzw. 红包. Mówi się, że powinno się wręczyć min. 500 rmb od osoby. Nie wiem ile w tym prawdy, my ze współpracownikami składaliśmy się po 100 rmb, ale nasze relacje z młodą parą nie były takie bliskie.

A co Wy myślicie o chińskim weselu? Poszlibyście?

Dajcie znać w komentarzu.

Odsyłam do pozostałych wpisów:

 

chiński ślub

chińska para młoda

chiński ślub

 

chińskie wesele

chińska panna młoda

chińska panna młoda

chińska panna młoda

chińskie wesele

chińskie wesele

what is up daria

Zapisz

Zapisz

Podobne Wpisy

6 Komentarze

  1. Maciej mówi

    A nie jest tak, że przyszli teściowie patrzą na swojego przyszłego zięcia wyłącznie przez pryzmat kasy? (ile zarabia, gdzie pracuje i jakie ma perspektywy awansu). Tak jak u nas, ale dużo dużo bardziej?

    1. Daria mówi

      Nie popadałabym w skrajności. Kasa ważna, ale szczęście dziecka też. W większości przypadków nie ma czegoś takiego jak ,,wyłącznie”.

  2. Joanna mówi

    Co kraj , to inne obyczaje. Ja jednak wolę nasze wesele z tańcami 🙂

  3. Agnieszka mówi

    Gdyby ktoś mnie zaprosił chętnie przyjęłabym zaproszenie:)

  4. Zastrzyk inspiracji mówi

    Mega przyjemnie czyta się ten wpis. O bardzo wielu faktach zupełnie nie miałam pojęcia, warto czasami zagłębić swoją wiedzę na temat innych kultur 🙂

  5. Pamar Travel mówi

    Wielka szkoda, że wzorują się an Zachodzie. Bo chociaż panna Młoda śliczna to sto razy lepiej wygląda w czerwonej sukience niż w takiej białej pompatycznej. I szkoda, że nie ma tańców, pewnie wtedy napisałabyś nam co nie co o ich stylu tańca i muzyce. Chociaż też mogłaby być zachodnia. A szkoda

Skomentuj

Adres e-mail nie zostanie upubliczniony.