Jeszcze przed wylotem do Tokio znajomi zasypywali mnie pytaniami: „Nie lepiej, żebyś pojechała do Tajlandii? W Japonii teraz jest zimno. Co ty tam będziesz robić?”. Prawda jest taka, że ja strasznie lubię wszystkie dziwactwa, w Azji południowo-wschodniej już byłam, a poza tym nie lubię robić tego, co wszyscy. Nie miałam żadnych planów na Tokio, chciałam…

Lubię ten moment, kiedy budzę się w nowym miejscu poza Chinami i przeżywam pogodę jak kura miesiączkę. W Tokio pierwsze, co zapukało do moich okien, to promienie słońca. Spojrzałam na zewnątrz, niebo było cudownie czyste, bez ani jednej chmury, mocno niebieskie.…

Myślenie o podróży do Japonii zajęło mi ponad dwa lata. Obserwowałam moich przyjaciół, którzy wyjeżdżali tam na studia, nie do końca rozumiejąc ich fascynację tym krajem. Nie jestem fanką mangi i anime. Nie podniecają mnie specjalnie wszystkie dziwne wynalazki Japończyków.…

Często słyszę od ludzi, że muszę być odważna, skoro żyję w tak różnym kulturowo kraju. Wszystko inne – zachowania, jedzenie, język… Jasne, do pewnego stopnia jest to odwaga. To wszystko się odczuwa. Trzeba nieraz zacisnąć zęby, zwyzywać wszystkich dookoła w myślach…

Prowincja Sichuan słynie z najlepszej kuchni w całych Chinach. Zawdzięcza to wszystko swoim ostrym przyprawom, tzw. 花椒 i 辣椒, czyli paprykom chili o bardzo intensywnym aromacie. Jedno małe ziarenko daje kopa całemu podniebieniu. Choć płaczesz, nie możesz przestać jeść, bo niesamowicie…

Nigdy nie myślałam, że kiedyś spakuję walizki, kupię bilet i pofrunę do Chin. I to bynajmniej nie na wycieczkę. Jest tu wiele rzeczy, które mi przeszkadza i denerwuje, ale z drugiej strony mam niesamowite ciągoty do tego kraju. Teraz, gdy przeprowadzałam się…

Zawsze miałam dobrą pamięć i talent do języków. Obecnie bez problemu przechodzę na chiński czy angielski. Całkiem nieźle orientuję się też w rosyjskim. Myślę, że lepiej znać dobrze 2–3 języki niż 9 tak sobie bądź z brzydkim akcentem. Gdy byłam młodsza, nawet w…

Jednym z powodów, dla których zdecydowałam się wyruszyć do wcześniej nieznanej mi miejscowości Zigong, był ślub dziewczyny, z którą pracuję (opisałam wesele w tym poście: Jedno, co warto, to upić się warto. Chińskie wesele). Poza tym był wtedy w Chinach…

Gdy myślę o sobie jako 10-letniej dziewczynce, która bała się wsiąść w autobus i przejechać 5 km, żeby pojechać w odwiedziny do dziadków, mam na twarzy wielkiego banana. To naprawdę niesamowite, jak zmienia się osobowość człowieka na przestrzeni lat. Ja byłam…