Przeglądasz Kategorię

Chiny

 Dzisiaj miałam taki dzień, że wyszłam z siebie, wróciłam, potem jeszcze raz wyszłam i jeszcze raz wróciłam. Jak to mówią przygoda, przygoda każdej chwili szkoda. Poszłam z dwiema koleżankami wymienić część pieniędzy (chciałam RMB na dolary), bo powoli przygotowuję się na wyprawę, a potrzebne mi są piękne zielone banknoty w Wietnamie. I to był jeden…

Pamiętam jak przyjechałam do Chengdu w sierpniu mówiłam sobie, że znajdę pracę, odłożę trochę ze stypendium na podróże i generalnie plan był taki, żeby nie pracować więcej niż 4 godziny tygodniowo. Dobre sobie. Rzeczywistość szybko się zweryfikowała. Całe moje stypendium…

Chiny to taki kraj, w którym po prostu nie można, nie da się i w ogóle nie ma opcji powiedzenia na głos ,, nic mnie dzisiaj nie zaskoczy”. I tak ostatnio wracam z zajęć do akademika z kolegą. Ot zwykła…

Przed przyjazdem do Chengdu myślałam, że spędzę całkiem przyjemnie rok. Przyjemnie to znaczy bez egzaminów, które miałby mnie w jakiś sposób zestresować. Niestety. Sesja 4 razy w roku. Chryste. Właśnie skończyłam egzaminy pół semestralne z czytania, pisania, słuchania, mówienia i…

Bywa tak, że choroba atakuje nas w najmniej spodziewanym momencie. Albo przynajmniej najmniej odpowiednim. I nie masz miłego, przytulnego łóżka, w którym możesz się zagrzebać. I nikt ci nie przyniesie kubka mleka z miodem albo soku z malin. To jest…

Zawsze ,,kolorowe twarze” kojarzyły mi się z Dzikim Zachodem, Indianami, sorry Winnetou i tymi sprawami. Na co dzień nigdy nie przykładałam większej wagi do tego, czy ktoś jest żółty,czarny, brązowy, czerwony czy biały jak ściana. W Chinach jednak wszystko musi…

Głęboko wierzę, że wszystko co nam się w życiu przydarza, dzieje się po coś. Myślę, że nie ma niczego takiego jak przypadek albo zbieg okoliczności. Każdy ma swoją planszę jak w grze, po której sobie drepcze, czasem dostaje coś w…

Dzisiaj na stołówce jedząc samotnie śniadanie, zastanawiałam się, jak to się dzieje, że Chińczycy jedzą tak dużo i są szczupli. Albo dlaczego nie posiadają nawyków higienicznych? Jedząc posiłki w Chinach – niezależnie od miejsca – nigdy nie mam pewności, czy…

Nareszcie w tym tygodniu nastał koniec 国庆节, czyli tzw. chińskiego “Złotego Tygodnia”, a tym samym ulice przestały być zapchane tłumem podróżujących Chińczyków. Jest gdzie stopę postawić, czym oddychać , a i moja twarz przestała być wiernym odzwierciedleniem piosenki ,,kiedy powiem…

Gdyby ktoś mi dwa miesiące temu powiedział, że mimo moich 23 lat bytowania na kulce zwanej Ziemią, zacznę chodzić codziennie do szkoły  i odrabiać lekcje, parsknęłabym śmiechem i powiedziała ,,dobry żart”. A jednak. Jestem w Chinach po raz drugi w…