Przeglądasz Kategorię

Chiny

Pociąg z Shanghaju do Pekinu planowo miał odjechać o godzinie 10.00, Dora powiedziała, że nie musimy się spieszyć, bo jej tata postanowił podrzucić mnie na dworzec. Wcale mi nie było szkoda, że miałam opuścić Shanghaj, bo wynudziłam się w nim solidnie. Wszyscy dookoła mówili, że Pekin choć zupełnie różny, ma więcej do zaoferowania. Wprost nie…

Czekałam sobie na pociąg z Hangzhou do Shanghaju na bardzo ładnym dworcu, jednym z tych, który ma mnóstwo bramek i przypomina normalny terminal samolotowy. Siedziałam w zadumie, aż tu nagle podszedł do mnie Chińczyk około lat 30, który o dziwo…

6 lutego o poranku miałam opuścić Guangzhou i polecieć do Changshy w prowincji Hunan. Początkowo w planach miałam pojechać tam pociągiem, ale że na dwa miesiące przed terminem wszystkie bilety zostały wykupione, w bólach wybrałam opcję lotu. Nie ukrywam, że…

Są takie poranki, kiedy człowiek się budzi i czuje, że czegoś zrobić nie powinien, ale przystaje na racjonalizm sytuacji. Tak było ze mną. 3 lutego 2015. Budzik nie zadzwonił. Obudziłam się instynktowanie, rzucając na około “cholera jasna spóźnię się na…

Obudziłam się rano 9 stycznia w moim pokoju nr 249 w akademiku, patrząc na stos rzeczy mojej współlokatorki przygotowanych na drugi semestr. Westchnęłam i wzięłam się za przygotowanie do wyjścia. Udałam się do 成都北站 (północna stacja kolejowa w Chengdu) i…

Powinnam napisać coś w stylu, że Święta są takie cudowne i powinniśmy się sobą cieszyć.  W tym roku to dla mnie najzimniejszy i najbardziej bezduszny czas w Chengdu. Moją rodziną są koleżanki z akademika i przypadkowe hostessy ze Starbucks’a, które…

Każda mała dziewczynka marzy o tym być modelką. Malować się kosmetykami mamy, chodzić pokracznie w jej szpilkach i robić miny do lustra. Byłam na tyle rozgarniętym dzieckiem, by skapnąć się w wieku 5 lat, że modeling nigdy nie będzie dla…

 Dzisiaj miałam taki dzień, że wyszłam z siebie, wróciłam, potem jeszcze raz wyszłam i jeszcze raz wróciłam. Jak to mówią przygoda, przygoda każdej chwili szkoda. Poszłam z dwiema koleżankami wymienić część pieniędzy (chciałam RMB na dolary), bo powoli przygotowuję się…

Pamiętam jak przyjechałam do Chengdu w sierpniu mówiłam sobie, że znajdę pracę, odłożę trochę ze stypendium na podróże i generalnie plan był taki, żeby nie pracować więcej niż 4 godziny tygodniowo. Dobre sobie. Rzeczywistość szybko się zweryfikowała. Całe moje stypendium…