Obudziłam się rano 9 stycznia w moim pokoju nr 249 w akademiku, patrząc na stos rzeczy mojej współlokatorki przygotowanych na drugi semestr. Westchnęłam i wzięłam się za przygotowanie do wyjścia. Udałam się do 成都北站 (północna stacja kolejowa w Chengdu) i czekałam tam ze spokojem około dwie godziny na swój pociąg do Kunmingu, który miał planowo…

Dokładnie 9 stycznia w piątek wyruszam na dwumiesięczną wyprawę, o której trąbię wszędzie naokoło. Zdążyłam się już zestresować w zeszłym tygodniu, gdy kupowałam bilety na pociągi z moją koleżanką Chinką. Pragnę podkreślić, że kupowałam je na luty, czyli średnio z…

Dziś pierwszy stycznia, magiczna data, z okazji której ludzie deklarują mniej lub bardziej ważne postanowienia noworoczne. Prawie na takiej samej zasadzie jak denny „serial” pewnej stacji telewizyjnej o nazwie ,,Dzień, który zmienił moje życie”. Skończył się rok 2014, który przez…

Powinnam napisać coś w stylu, że Święta są takie cudowne i powinniśmy się sobą cieszyć.  W tym roku to dla mnie najzimniejszy i najbardziej bezduszny czas w Chengdu. Moją rodziną są koleżanki z akademika i przypadkowe hostessy ze Starbucks’a, które…

Każda mała dziewczynka marzy o tym być modelką. Malować się kosmetykami mamy, chodzić pokracznie w jej szpilkach i robić miny do lustra. Byłam na tyle rozgarniętym dzieckiem, by skapnąć się w wieku 5 lat, że modeling nigdy nie będzie dla…

 Dzisiaj miałam taki dzień, że wyszłam z siebie, wróciłam, potem jeszcze raz wyszłam i jeszcze raz wróciłam. Jak to mówią przygoda, przygoda każdej chwili szkoda. Poszłam z dwiema koleżankami wymienić część pieniędzy (chciałam RMB na dolary), bo powoli przygotowuję się…

Pamiętam jak przyjechałam do Chengdu w sierpniu mówiłam sobie, że znajdę pracę, odłożę trochę ze stypendium na podróże i generalnie plan był taki, żeby nie pracować więcej niż 4 godziny tygodniowo. Dobre sobie. Rzeczywistość szybko się zweryfikowała. Całe moje stypendium…

Coraz częściej łapię się na tym, że wszystko bym chciała od razu i frustruje mnie to, że nie potrafię się wypowiadać po chińsku na tyle płynnie, by bez stresu coś załatwić. Rozmawiałam wczoraj długo ze swoją koleżanką Chinką narzekając, że…

Chiny to taki kraj, w którym po prostu nie można, nie da się i w ogóle nie ma opcji powiedzenia na głos ,, nic mnie dzisiaj nie zaskoczy”. I tak ostatnio wracam z zajęć do akademika z kolegą. Ot zwykła…